XIII Turniej 24h Non Stop „Le Mans”

Dzisiaj biorę udział w niezwykłym turnieju, który chcę tutaj relacjonować przez cały czas jego trwania. Mam nadzieję, że nie wymięknę po drodze 🙂
Więcej INFO

13.00 partia 1
Turniej się zaczął, a mój przeciwnik się nie stawił. Wygrywam walkowerem 🙂
Ta Świneczka będzie mnie tutaj wspierać:

14.00 partia 2
Świnka trochę się przeliczyła – właśnie przegrałam z ubiegłorocznym Mistrzem Polski – Mirkiem Uglikiem 🙂 No cóż – bywa, że z nim wygrywam, ale widać dzisiaj nie było mi to dane – po prostu dobry jest, a do tego porwał dwa blanki. Bez nich wcisnęłam tylko jedną siódemkę, a ze 2 nie było gdzie dokleić.
Dzięki pierwszej grze wygranej walkowerem (z dobrym zawodnikiem) trafiłam aż na 2 stół. Na pierwszych grają najlepsi, więc czułam się jak prawdziwy mistrz 😉 Szkoda, że tak nie zagrałam.

15.00 partia 3
Świnko ! Kocham Cię ! Trzymaj za mnie swoje różowe raciczki nadal ! Właśnie wygrałam z Jakubem Szymczakiem 🙂 371:387 🙂 Zadecydowała siódemka WIRTUOZ/OZIMĄ i końcówka: PLATYN 🙂

16.00 partia 4
Przegrałam z aktualnym Mistrzem Polski – Michałem Alabrudzińskim 🙂 Wynik kiepski, bo poniżej 300, ale nie dało się inaczej, gdy skończył siódemką zostawiając mnie z 10 pkt na stojaku. Przez chwilę byłam z siebie dumna, kiedy położyłam TEAKOWYM 🙂

16.40
Mmmmm strogonow był BOSKI !!!!

17.00 partia 5
Z Dorotą Rudzińską niestety przegrałam nie przekraczając nawet 300 pkt. Hmmm… no trochę czuję wstyd, ale jeszcze ujdzie 😉 Teraz wygram 😉 A nie! W sumie nie jest tak źle, bo przecież położyłam ZASIEKU/POTU za 76 pkt… póki kładę siódemki – wstydu nie ma 😉 (jak widać spadłam na 13 stół, zaraz będę na jeszcze odleglejszym).

18.00 partia 6
Kolejna partia przegrana. Tym razem z Andrzejem Krocem. 415 do 340. 300 przekroczone, więc wstydu nie ma, a poza tym położyłam LANDRYNOM za 84, więc nie jest źle 🙂 Trzymam się jakoś psychicznie i ciągle mam sporo energii 🙂 Nie wrzucam innych zdjęć, bo nie mam kiedy. Czas pędzi jak szalony !

19.00 partia 7
Z Ziemowitem Pazdą przegrałam. Nie wylosowałam ani jednego blanka, więc było dość ciężko. Gdyby nie zablokował mi ruchu położyłabym POZŻYMAJ za 153 punkty, ale niestety… Nie mam się czym pochwalić. Tym razem nie błysnęłam 🙂

20.00 partia 8
Mam BYE – przerwę z powodu nieparzystej ilości zawodników 🙂
Ufff…

21.00 partia 9
Niech to gęś kopnie 😛 Właśnie wtopiłam z Maćkiem Śliwą 358:345… 7 pkt różnicy to naprawdę mało. Niestety dwie siódemki (DURZONE i PETENCI) to było zbyt mało aby wygrać. No nic to, może w następnej wygram 🙂

22.00 partia 10
Teoretycznie mogłam wygrać, ale nie wyszło. Tym razem przegrałam z Krzyśkiem Gibasem 438 do 281. Jeśli chodzi o punkty to wstyd jest, jeśli chodzi o błysk mego intelektu to wstydu nie ma, bo jeden został odnotowany 😉 ===>  WYLINEK Kolega zauważył, że przegapiłam CAPOEIRA – no cóż, aż tak genialna to ja nie bywam 😉

23.00 partia 11
Nareszcie! Sylwia mnie nie zawiodła i pięknie przegrała 503:294 🙂 Grało mi się po prostu CUDOWNIE 😀 Zjadłam właśnie pyszną bułczaną kanapkę przyniesioną przez organizatorów 🙂 Od razu humor mi się poprawił 🙂

23.00 partia 12
Hmmm – Józef Wietecki dał mi wyraźnie do zrozumienia, że bez blanków i dobrych składów nie mam żadnych szans na dobry wynik… 😉 Znowu chce mi się spać 🙂

24.00 partia 13
No dobrze… da się wygrać bez blanków 😉 Umęczyłam się, ale wygrałam z Arturem Kwiatkowskim 🙂

01.00 partia 14
Tak się przegrywa z młodym chłopcem (Marcin Stachowski):

02.00 partia 15
W bratobójczej walce (z Szymkiem Dąbrowskim z naszego klubu) musieliśmy się zadowolić remisem – 357:357 🙂 Dobra to była partia 🙂

03.00 partia 16
Tak się wygrywa nad ranem 😉 Niestety Zbigniewowi Wieteckiemu dochodziły wyjątkowo kiepskie litery. 🙂

4.00 partia 17
Paskudna porażka. Uzbierałam całe 204 pkt… z Dorotą Ostrowską. Okropnie jestem zmęczona, a chciałabym wygrać jeszcze ze 4-6 razy…

5.00 partia 18
Z Piotrem Domańskim paskudnie przegrałam, ale z moimi składami nie miałam innego wyjścia.

6.00 partia 19
Teraz dla odmiany przegrałam rzutem na taśmę ze Zdzisławem Rybakiem, który pacnął STŁAMSI no i mnie stłamsił 😉

7.00 partia 20
Nareszcie wygrałam. Moją ofiarą stał się Maciej Pietrasik. Idę na śniadanie.

8.00 partia 21
Kolejna wygrana na moim koncie. Tym razem z Marianną Kozłowską. Przyznać muszę, że mi żarło 🙂

9.00 partia 22
Coś mi się tu czas nie zgadza, choć przecież piszę co godzinę. No trudno. Coś musiałam gdzieś pomylić. Teraz wyjątkowo zdjęcia planszy nie będzie, bo z nerwów zapomniałam ją sfotografować. Artur Koszel przegrywał, przegrywał, aż tu nagle wygrał dwoma punktami… Uwielbiam takie przegrane 😉
Wielka szkoda… Jeszcze dwie 🙂

10.00 partia 23
Przedostatnią grę wygrałam z Walentym Siemaszko 🙂 Od następnej zależy czy wyrównam wynik z poprzedniego roku (10 wygranych) czy też nie.

11.00 partia 24 – OSTATNIA
Zaczęłam doskonale i pewnie, a potem  przestały przychodzić ładne składy i tym sposobem przegrałam z Bogusławem Puchalskim.

Później było rozdanie wielu pięknych nagród (dostałam bardzo ładny organizer do torebki).
Ogólnie turniej był bardzo udany, atmosfera była bardzo przyjemna, jedzenie bardzo dobre i z wielką chęcią przyjadę tu za rok 🙂 Poniżej kilka zdjęć z rozdania nagród no i ja ze swoją 🙂

WYNIKI

8 thoughts on “XIII Turniej 24h Non Stop „Le Mans”

  1. jejej, dlaczego oni z Tobą wygrywają? Przecież ten pech w końcu powinien się skończyć!
    To przez te leki i bóle i w ogóle
    nie pękaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *