Scrabble – mój powrót do grania na żywo

Pierwsza plansza do gry w Scrabble pojawiła się w moim domu pod choinką kilkanaście lat temu. Za moją sprawą 🙂 Grywałam w nie bardzo często przede wszystkim z Tatusiem. Były to Scrabble podróżne z podziurkowaną planszą.

Jakieś 10-11 lat temu zaczęłam też wchodzić na Zagraj.pl , gdzie można zagrać w oryginalną wersję tej gry on-line. (jest to jedyne takie miejsce w necie). Ogromnym plusem gry w necie jest automatyczne sprawdzanie kładzionych słów przez program, a każdy gracz wie jak wiele jest tych dziwnych i jak często dochodzi do wesołego słowotwórstwa w celu położenia jak najlepiej punktowanego wyrazu.

Kilka dni temu znalazłam zrzut z ekranu z „wielkiego żarcia” czyli partii, która zaczęła się wykładkami jedna po drugiej 🙂 Niestety przeciwnik tego nie zniósł i opuścił stół.

Kiedy przeprowadziłam się do Warszawy kupiliśmy sobie z Misiem Scrabble Travel (z plastikową nakładką pomagającą utrzymać płytki na miejscu) oraz Scrabble Karty, które są bardzo ciekawą wersją tej gry. Wzięłam także udział w turnieju na żywo, co było dla mnie sporym przeżyciem.

Czerwiec 2004

Wystąpiłam nawet w telewizji 😉
(38 sekunda)

Potem jeszcze kilkukrotnie pojawiałam się na małych turniejach aż przestałam na nie jeździć w ogóle. Podobnie w odstawkę poszło granie w necie. Z braku czasu…

Jakiś czas temu, po seansie filmowym w kinie Luna, przeszliśmy się z Misiem na spacer po Placu Zbawiciela i przechodząc koło Coffee Karma zauważyliśmy taki oto plakat:

Serce mocniej mi zabiło, a nazajutrz pojawiłam się na turnieju 🙂 Rozegrane zostały 4 partie z czego dwie wygrałam, a dwie przegrałam. Mimo wszystko średnia punktacja była na tyle wysoka, że… zajęłam pierwsze miejsce w klasyfikacji amatorów 🙂 W nagrodę dostałam piękne Scrabble z dodatkowymi płytkami do gry w Scrabble po angielsku 🙂 Bardzo mnie one ucieszyły – takiej wersji jeszcze nie miałam.

Dzięki turniejowi nabrałam wiary w swoje granie (wygrana była dla mnie przeogromnym zaskoczeniem) i postanowiłam chodzić na turnieje organizowane co piątek, o 18.00 w bielańskiej Karuzeli Smaku (budynek ratusza). Pierwszy raz na takim turnieju pojawiłam się wraz z obstawą w postaci rodziny w ostatni piątek. Grało mi się przepięknie – na 5 gier wygrałam aż 4, w dodatku z niezłą punktacją. Tym razem zajęłam drugie miejsce 🙂

Ahhh o Scrabble to ja mogę długo, ale na dzisiaj wystarczy 🙂 Zakończę jedynie wpis zdjęciem z ostatniej partii i… do zobaczenia na zagraju 🙂 Kto ma ochotę ze mną zagrać, znajdzie mnie pod nickiem dudzinka78 🙂

2 thoughts on “Scrabble – mój powrót do grania na żywo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *