Invisible Exhibition – Niewidzialna Wystawa

Dość dawno temu, bo w wakacje, miałam przyjemność zwiedzenia Niewidzialnej Wystawy, która w sposób łopatologiczny uświadamia nam jak wygląda życie osób niewidomych i jakie napotykają trudności w życiu codziennym.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy małą grupką od jej widzialnej części, gdzie mogliśmy sobie pooglądać pomoce ułatwiające życie ludziom niewidomym i słabowidzącym, a także ich zabawki służące treningowi. Zostaliśmy poinstruowani jak działa maszyna pisząca w alfabecie Braille’a – sami mogliśmy też coś napisać. Naszym przewodnikiem był młody, niedowidzący chłopak. Po kilkunastu minutach przejął nas całkowicie niewidomy mężczyzna, który wzrok stracił w wypadku zaledwie parę lat temu. Zostaliśmy wprowadzeni do całkowicie zaciemnionego pomieszczenia… w tym miejscu chyba każdemu serce zabiło mocniej, bo nagle zostaliśmy wpuszczeni do bardzo realistycznie „wyglądającego” świata, który mogliśmy poznawać dzięki wszystkim innym zmysłom, poza wzrokiem. Nie opowiem dokładnie co nas tam czekało, żeby nie psuć zwiedzania osobom, które się na to zdecydują, ale przyznać muszę, że było to duże przeżycie. 
Wystawa bardzo mi się podobała. Choć mój dziadek, którego nie zdążyłam poznać, był niewidomy – dowiedziałam się sporo nowego o życiu ludzi, którzy muszą sobie radzić w świecie ciemności. Okazuje się, że niewidomi najczęściej zamykają się w swoich domach i tylko nieliczni decydują się na samodzielne wyjścia do miasta. Z jednej strony trzeba pokonać strach, aby to zrobić, z drugiej strony ciągle nie ma wielu udogodnień dla takich osób, a te, które są – czasami są… bez sensu. Nie wiem czy wiecie, ale np. na Placu Zawiszy, na przystanku tramwajowym, można nacisnąć przycisk znajdujący się na słupku, po czym włącza się głos informujący o odjeżdżających tramwajach. Wszystko byłoby piękne gdyby… ów przycisk wydawał jakikolwiek dźwięk, dzięki któremu można by go było zlokalizować. Bo co z tego, że on gdzieś tam sobie jest, jeśli niewidomy go nie znajdzie? Niestety podobnych bubli jest więcej, ale tak to jest jak wydaje się publiczne pieniądze bez dbałości o jakże ważne szczegóły.
Poniżej macie zdjęcie zrobione w Wiedniu, które zaskoczyło mnie mnogością tras dla niewidomych – mam wrażenie, że było ich więcej niż ścieżek rowerowych. Były po prostu wszędzie. 
Zachęcam też do lektury bardzo ciekawej i jednocześnie motywującej książki: Odzyskać Wzrok, która jest autentyczną historią mężczyzny, który po operacji przeprowadzonej w dorosłym życiu, odzyskał wzrok. Opisy jego doznań, zachowań, reakcji ciała i mózgu dosłownie zapierają dech w piersiach uświadamiając jak bardzo jest to wszystko skomplikowane i niesamowite… 

Na koniec, z okazji dzisiejszego Międzynarodowego Dnia Białej Laski , wszystkim niewidomym i słabowidzącym życzę pogody ducha, i żeby świat stał się dla Was bardziej przyjazny 🙂

5 thoughts on “Invisible Exhibition – Niewidzialna Wystawa

  1. Świetny pomysł na takie miejsce, ludzie którzy z niego wychodzą na pewno duzo lepiej rozumieją jak czują się niewidomi, to musi byc ciekawe i pouczające przeżycie. A książka bardzo mnie zaciekawiła, chętnie ją przeczytam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *