Malowanie światłem z Olympusem

Parę wpisów temu mogliście zobaczyć jak bawię się w robienie zdjęć na Pierwszym i Drugim Fotospacerze z Olympusem. Zabawa była przednia, więc gdy tylko fotospacerowy organizator – Tomek rzucił hasło: malujemy światłem! – nie mogło mnie tam zabraknąć 🙂

Malowanie odbywało się przez 3 dni od 16.00 do 19.00 – czyli po zachodzie słońca. Polega ono na robieniu zdjęcia na długim czasie naświetlania wykorzystując źródła kolorowych świateł. Fotografie robione są za pomocą aparatów Olympusa, na których w czasie rzeczywistym można obserwować powstające zdjęcie. (opcję tę mają tylko i wyłącznie aparaty fotograficzne tej marki) Jest to genialna funkcja pozwalająca zaoszczędzić czas w razie, gdy zdjęcie się nie udaje. Nie będę wdawała się w szczegóły techniczne, bo o nich przeczytacie na blogu Tomka  tutaj 🙂 Opowiem za to jak było 🙂

Sobota była bardzo zimnym, mokrym dniem, jednak punktualnie o 16.00 pojawiłam się na Placu Zamkowym, gdzie bardzo szybko zlokalizowałam chłopców biorących udział w evencie, którzy od razu zgarnęli mnie do malowania 🙂

Zdjęcie pochodzi z fanpage fotospacery.pl
Było paskudnie zimno, ale proces malowania światłem był na tyle ciekawy, że stałam jak zahipnotyzowana (no dobrze, przymarzłam trochę do podłoża 😉 ) i nie mogłam oderwać wzroku od kolegów, którzy uwijali się jak w ukropie, żeby przechodnie byli zadowoleni ze zrobionych im zdjęć. (w zabawie mógł wziąć udział każdy chętny)

Moje wyszło tak:

Jak widać na powyższym zdjęciu, jestem grzeczną kobietą z sercem na dłoni 😉 Utrwalajcie sobie ten widok 😉

Sobotnie malowanie trwało 3 godziny, podczas których zamieniłam się w lodowy sopel. W niedzielę dochodziłam do siebie po sobocie, a w poniedziałek znowu przyszłam zobaczyć jak tam się dzielni, malujący światłem, chłopcy miewają. Mieli się świetnie – szło im coraz lepiej!

Tym razem przyniosłam własny aparat, aby pokazać Wam jak wygląda proces tworzenia takiego zdjęcia.

Tak wygląda efekt tej gonitwy:

Drugi przykład:

i efekt końcowy:

Prawda, że świetna zabawa? Najlepsze, że pod koniec trzeciego dnia chłopcy zaczęli tworzyć prawdziwe dzieła sztuki i bardzo żałuję, że tylko na trzech dniach malowania poprzestali 🙂

Zapraszam do obejrzenia całej galerii oraz moich paru fotek poniżej:

Pomysł Malowania Światłem bardzo mi się podobał (dziękuję chłopcy za świetnie spędzony razem czas!!!)  i liczę na to, że podobne pocztówki będziemy mogli tworzyć również przed świętami wielkanocnymi 🙂 Wcześniej wybieram się na kolejny fotospacer, który odbędzie się 25 stycznia (sobota). Pójdziesz ze mną? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *