Dzika roślinność koło torów

Uwielbiam dziką roślinność, chwasty i im podobne! Warszawa jest całkiem zielona, ale ciągle strzyżona, formowana, nienaturalna. Dzisiaj coś mnie tknęło i postanowiłam trochę się przejść w drodze z Arkadii do domu. Gdy przechodziłam przez wiadukt w oczy rzuciły mi się przytorowe maki. Zeszłam do nich, a moim oczom ukazały się połacie przepięknych, nie niepokojonych przez kosiarki, chwastów 🙂

Wrzucam kilka zdjęć, niedługo powstaną kolejne, bo na pewno tam wrócę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *